Kolejny pożar w m. Lewin… Podpalacz???
W spokoju oglądam telewizje… z za okna zaczynają dochodzić odgłosy sygnałów wozu uprzywilejowanego… spoglądam przez okno… w oddali widać kłęby szaro czarnego dymu… wszystko wskazuje na pożar… nagle sygnał telefonu… sms… „Syrena wyje. Straż gdzieś pojechała”…, czyli OSP Biała Rawska wyjechała do akcji… kolejny fakt wskazujący na pożar… rusza machina wywiadowczo – informacyjna… z relacji koleżanki wynikało, że pożar jest gdzieś w stronę Rylska Małego patrząc z m. Regnów… przychodzi następna informacja… w słuchawce telefonu słyszę, że pali się kolejna stodoła w m. Lewin… Szybkie zebranie faktów… wszystko wskazuje, że zaczęła się seria podpaleń… trzeci pożar na przestrzeni 5 dni… w tej samej miejscowości… dwa domy wcześniej od gospodarstwa, w którym wcześniej był pożar… niedaleko miejsca pożaru sterty słomy… zbieramy grupkę osób i jedziemy na miejsce… kolejne informacje… gospodarz podczas prac w gospodarstwie zauważył ogień na tylniej ścianie stodoły i natychmiast zawiadomił straż pożarną… przyczyna pożaru?? Ustala policja, ale dziś wiadomo, że w stodole nie było instalacji elektrycznej… nie wchodził nikt palący… zestawienie okoliczności wskazuje na celowe podpalenia…, jeżeli to przypadek to bardzo dziwny… a może myszy przenoszą ogień z poprzedniego pożaru??






Napisz odpowiedź